Lewica reaguje na plotki dot. Giertycha. Padła groźba wyjścia z koalicji

Dodano:
W Łodzi zorganizowano w sobotę konwencję Nowej Lewicy Źródło: YouTube
Jeżeli potwierdzą się medialne plotki i Roman Giertych zostanie nowym ministrem sprawiedliwości, to Lewica opuści rząd.

Nasilające się problemy w prokuraturze oraz konflikt z prokuratorem krajowym sprawiają, że Waldemar Żurek nie może być pewien swego stanowiska. Jak wynika z doniesień "Newsweeka", ostatnie 12 miesięcy w wykonaniu Żurka nie przyniosły efektów, na które liczył Tusk. Nikt z PiS nie został aresztowany, nikt nie został skazany. Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski bezpiecznie wylecieli do USA.

– Roman w resorcie oznacza, że nie byłby tak aktywny w mediach społecznościowych i nie kąsałby ministra tak mocno. Nie mam pewności, że ten pomysł gdzieś się realnie pojawia w głowie premiera, bo jest potwornie ryzykowny – mówi polityk KO w rozmowie z tygodnikiem. Jego zdaniem Giertych w ministerstwie oznaczałby, że "radykalna bańka" przynajmniej do czasu wyborów byłaby usatysfakcjonowana.

Lewica opuści rząd?

Jeden z internautów zapytał Annę Marię Żukowską, czy Lewica wyjdzie z koalicji, jeżeli te plotki się potwierdzą. Poseł nie pozostawiła wątpliwości.

"Przewodniczący Włodzimierz Czarzasty wypowiedział się w tej sprawie u Bogdana Rymanowskiego jasno: Tak" – odparła krótko Żukowska.

Żukowska nie kryje oburzenia

We wcześniejszym wpisie Żukowska nie kryła emocji w sprawie Giertycha. "Do jasnej cholery. Waldemar Żurek położył na szali cały swój autorytet i karierę, zrzekł się urzędu sędziego (nie ma już powrotu do tego zawodu) udowadniając, że angażuje się na pełne 100 proc., działa na podstawie i w granicach prawa (nie, nie da się ręcznie sterować sędziami i prokuratorami, o ile nie jest się dyktatorem)" – napisała poseł.

Jak dodaje, Giertych w tym czasie "z wygodnej pozycji posła, tylko judzi i podszczypuje ministra". Giertych podważa niezależność prokuratury i usiłuje wywierać wpływ na decyzje w postępowaniach, wymienia Żukowska.

"Knuje, byleby położyć łapę na wymiarze sprawiedliwości. Nie po to, żeby go w jakikolwiek sposób uzdrowić czy odpolitycznić (warto przypomnieć, że Żurek nie jest członkiem żadnej partii politycznej), tylko żeby dokonać aktu vendetty oraz zbudować swoje wpływy, które mogą mu przynieść jakieś korzyści w przyszłości. Wczoraj pisałam, że Silni Razem są bez jakiegokolwiek wpływu na wynik wyborczy, za to z dużym wpływem na proces decyzyjny w samej KO. Podtrzymuję to z żalem. Jeżeli tak jest naprawdę, Donaldzie Tusku, to nic, tylko usiąść i płakać nad polskim wymiarem sprawiedliwości" – stwierdziła polityk Nowej Lewicy.


Źródło: DoRzeczy.pl
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...